czwartek, 5 czerwca 2014

Rozdział 1


+TetsuyaM+
Obudziłem się o 4. Jak ja kocham moich sąsiadów! Za ścianą słychać wiecznie krzyki i latanie przedmiotów. Ehh. Nie zasnę teraz zobaczyłem czy ona jest dostępna. Jest. Czas popisać.
#Dono, jutro na którą będziesz?
$15-16 a co?
#Przyjadę po ciebie na lotnisko.
$ dziękuję braciszku.
#nie ma za co , i tak miałem coś załatwić w okolicy
$ Oooo  godzinę przed lądowaniem zadzwonię

Zerknąłem na rozmowę. Braciszku. Dopiero od miesiąca wiemy o swoim istnieniu. Z cichym westchnieniem odpaliłem mecz rakuzan i 88 raz zacząłem go oglądać.

+TetsuyaV+
Zarwałam nockę. Klasycznie. Około 4 opisałam z braciszkiem a resztę czasu poświęciłam na oglądanie filmików i poprawianie wiadomości językowych. Potem o 6 zaczęłam się ogarniać. O 7 przyszły dziewczyny i wyciągnęły mnie na zakupy. Rozpaczały że nie będzie mnie polsce. Trudno. Nie zamierzam zostawać i mieszkać z tym mordercą pod jednym dachem. Kupiliśmy żarcie i  inne najpotrzebniejsze rzeczy. Obiecałam że będę pisać i dzwonić. Ale mój zajebisty dzień skończył się gdy spotkałyśmy Alexa. Moją byłą miłość.Skomentował że wyglądam jeszcze gorzej niż wcześniej i czy na pewno że mną wszystko dobrze bo się martwi. Prawie go zabiłam na miejscu. Lara i Karola trzymały mnie. Licz do dziesięciu. Odpyskowałam mu tylko że za kilka godzin wylatuje do japonii i tak dobrze się czuje. Jego morda była nie do zapomnienia. Będę opowiadać o tym wnukom. Polazłam z tymi dwoma do domu i na odprawę. Wyściskały mnie i życzyły szczęścia. Potem wlazłam do samolotu i puściłem muzykę. Po kilku godzinach zadzwoniłam do braciszka że za godzinę będę w Japonii.

+TetsuyaM+
O 6 wyszedłem z domu i udałem się do szkoły. Potem mój plan dnia skrócił się do trzech opcji : notować, udawać że notuję lub wkurzać Kagamiego. Wybrałem opcję 2 w porywach do 3. Spotkałem trenerkę
-Sumimansen. Nie będzie mnie dzisiaj na treningu.
-dlaczego?
-Moja siostra bliźniaczka przylatuje i muszę odebrać ją z lotniska.
-Więc cała drużyna pójdzie ją odebrać. Nie przyjmuję odmowy Kuroko-kun.
Obróciła się i odeszła. O 16 zadzwoniła Nee i powiedziała że za godzinę będzie. Zebrałem drużynę i pojechaliśmy na lotnisko. Byliśmy 15 minut za wcześnie. Cała drużyna niecierpliwiła się.

+TetsuyaV+
Wyszłam z samolotu. Zaczęłam kierować się do holu. W
Ludzie patrzyli się na mnie. Nie dziwię się. Błękitne włosy związane w kłosa, bluzka na jedno ramię z napisem, czarne krótkie spodenki i szaro-czarno-czerwone air maxy. Szam szeks jak to mówiła Lara. Zobaczyłam włosy o identycznym kolorze jak mój więc skierowałam się w tamtą stronę.

środa, 4 czerwca 2014

Prolog!

Istnieję pewna legenda. O bliźniakach co włosy mają koloru nieba. Gdy spotkają wrogów nie zawahają się. Zniszczą każdego co na ich drodze stanie. Na imię tak samo mają. W dzieciństwie rozdzieleni, do siebie powrócą. I razem niebezpieczeństwu dadzą radę.
Istnieję także inna legenda. O fenomenalnej 5 graczy. Należeli oni do gimnazjum teiko
~rzucający obrońca co zawsze trafi
~rozgrywający co widzi najdrobniejszy ruch ciała
~silny skrzydłowy nie do pokonania
~niski skrzydłowy co skopiuje każdy twój ruch
~środkowy nie do przejścia
Jednak nie wszyscy wiedzieli o nim... Szóstym graczy szanowanym przez cała piątkę, co włosy miał koloru nieba.......

Yo, tu Sisi! Ten blog będzie o jakże zacnym anime Kuroko no basket! Oneshot i dłuższe opowiadania! Jeszcze dzisiaj 1-sza notka!


Sisi